21 czerwca 2011

Bohumil Hrabal „Kain”

Bezradność – okropne uczucie, ale czy usprawiedliwia pozostawienie ukochanej kobiety i dziecka, które się jeszcze nie urodziło?

Przeżycie traumy zmienia człowieka na zawsze, ale Boganek zdawał się nie zauważać, że na świecie jest wielu wrażliwych ludzi, którzy przeżyli podobne rzeczy. To przykład sytuacji, kiedy uważanie się za jednostkę wybitną, wyjątkową i mającą poczucie misji, kończy się najwyższym aktem egoizmu.

Może jego zachowanie jest ostatecznie zaprzeczeniem wrażliwości? Tytuł jest adekwatny – był Kainem, który zniszczył bliską osobę. A na pierwszy rzut oka budzi współczucie, bo tak dużo widzi i tak bardzo go to boli.

Oczami wyobraźni widzę dzisiejszych Boganków, którzy stają u progu gabinetów psychologicznych. Dowiadują się, że nie są jedyni. Wrażliwość nie przeszkadza im przeżyć życia do końca i pozwala lepiej zrozumieć uczucia innych ludzi.

To bardzo naiwne wyobrażenie. Muszę mieć się na baczności, żeby nie stać się taka jak on.

2 komentarze:

  1. Wreszcie Hrabal. Kaina nie czytałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miguel mi pożyczył, żeby mnie zdołować :P

    OdpowiedzUsuń