Jesteśmy
z J w związku od 14 lat. Od 11 mamy koty, a od 10 mieszkamy w maleńkim
mieszkaniu na kredyt, które panowie z Ikei nazwali kiedyś suszarnią.
W naszej suszarni jest sporo książek, magnesów z podróży, wszędzie jest
sierść kotów i wydrapane przez nie dziury na boku łóżka, fotelu i sofie.
Jest też dużo kolorów na obrazach, półkach i w szafie. Kolory to moja
przyjemność, ulga i broń przed melancholią świata, mój bunt wobec
szarości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz