13 października 2026

Przed wybuchem

Kolejne L4. Ani praca, ani odpoczynek. Ni pies, ni wydra. 

Słucham Within Temptation - Bleed Out. Jakie to dobre!

Przymusowe siedzenie w domu jest dla mnie jak moment przed wielkim wybuchem. Nosi mnie, a nic nie mogę zrobić. Nieznośne pulsowanie umysłu, gromadzi się energia, myśli odlatują gdzieś daleko. Chęć wyrwania miesza się z sennością. Szkoda, że to niemożliwe przespać kaszel. Jestem sama (z kotami), ale jako jedynaczka znam dobrze ten stan i nie boli, a wręcz bywa przyjemny. Trochę nudy, która ma mdły posmak.

Może czuję się trochę bezużyteczna?

Niech już walnie, śmiało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz