1 kwietnia 2026

Rajska 1


Przez całe lata nie chodziłam do biblioteki. Być może dlatego, że kompulsywnie kupuję książki. Im bardziej J. podkreśla, że nie ma już na nie miejsca, tym większą mam ochotę to robić (jak dziecko, które czyta pod kołdrą w czasie, gdy powinno już spać i myśli, że robi rodzicom na przekór).
 
Ostatnio pisząc artykuły, potrzebuję zajrzeć do różnych książek, poszukać w nich inspiracji i dlatego bywam w dużej bibliotece na starym mieście. Przypomniało mi się, jaka atmosfera panuje w takich miejscach. Jest cicho, trochę jakby świat zamarł. Słychać echa głosów na klatce schodowej i delikatny pomruk tramwajów. Panie są bardzo poważne, tak poważne, jak potrafią być tylko bibliotekarki w średnim wieku. Pachnie starym papierem. Czasem mija się jakąś osobę o dociekliwym spojrzeniu albo pogrążoną w myślach.
 
A czytelnia to już wyższy stopień wtajemniczenia! 
 
Nieprzyjemny jest tylko pierwszy moment, kiedy zdaję sobie sprawę, przez ile rąk przeszły te egzemplarze. Ale po chwili godzę się z tym. Tak jak z faktem, że coraz częściej jestem "psycholożką" zamiast "psychologiem". Niech będzie, poddaję się temu.  

26 marca 2026

Tęsknię, babciu

chcę znów mieć dziesięć lat
być obudzona przez ciebie za wcześnie
w upalny dzień wakacji
chcę mieć dwadzieścia lat i usłyszeć w nocy
- idź już spać, kto siedzi o tej porze -
 
chcę zamknąć oczy i zobaczyć tamten dom
dorastać powoli
w dobry sposób
studiować mechanikę i budowę marzeń 

24 marca 2026

Przewroty

Czasem superwizja wymaga ode mnie pomyślenia o kimś w zupełnie inny sposób. Niby nic nadzwyczajnego, ale tylko pozornie. Te przewroty umysłowe przypominają mi próbę odkodowania nieznanego pisma albo zrozumienia nieodkrytej kultury. Czy miejsca we wszechświecie, gdzie załamują się znane prawa fizyki. To tak, jakbym miała uwierzyć, że słońce jednak obraca się wokół ziemi. Najpierw pojawia się bunt i złość, a potem rozlewa się we mnie jakiś rodzaj ciepła i ulgi.

To, jak inaczej ktoś myśli, fascynuje mnie od bardzo dawna. Jak również to, co może wyjść ze wspólnych rozważań.

Najbardziej przejmujące fragmenty mojej pracy są wtedy, kiedy myślę: "byłam w podobnym miejscu, wiem, jak to jest". 

Lubię wierzyć, że druga osoba będzie chciała sobie pomóc. I towarzyszyć jej w dojrzewaniu.