24 marca 2026

Przewroty

Czasem superwizja wymaga ode mnie pomyślenia o kimś w zupełnie inny sposób. Niby nic nadzwyczajnego, ale tylko pozornie. Te przewroty umysłowe przypominają mi próbę odkodowania nieznanego pisma albo zrozumienia nieodkrytej kultury. Czy miejsca we wszechświecie, gdzie załamują się znane prawa fizyki. To tak, jakbym miała uwierzyć, że słońce jednak obraca się wokół ziemi. Najpierw pojawia się bunt i złość, a potem rozlewa się we mnie jakiś rodzaj ciepła i ulgi.

To, jak inaczej ktoś myśli, fascynuje mnie od bardzo dawna. Jak również to, co może wyjść ze wspólnych rozważań.

Najbardziej przejmujące fragmenty mojej pracy są wtedy, kiedy myślę: "byłam w podobnym miejscu, wiem, jak to jest". 

Lubię wierzyć, że druga osoba będzie chciała sobie pomóc. I towarzyszyć jej w dojrzewaniu.

1 komentarz:

  1. Kurczę, to mnie zaskoczyło — serio aż tak trudno czasem spojrzeć na kogoś inaczej? Ja chyba dopiero próbuję to ogarnąć. Natknęłam się też na https://lubimyczytac.pl/ksiegozbior/iNblKOeS7Mb, ale nie do końca wiem, co z tego wyciągnąć. Ten link https://empatio.pl/uslugi/terapia-uzaleznien/ też mi się przewinął i zastanawiam się, jak to się łączy z takim myśleniem o drugim człowieku.

    OdpowiedzUsuń